Web 5.0

Pamiętam czasy jak pracując w jednej firmie informatycznej śmialiśmy się, gdy pewnego dnia dostawca (pewana firma na literkę T.) miał jakieś problemy z łączem i nie było Internetu. Nie było, „bo prezes nie zdążył wgrać z dyskietki nowej wersji” – padło z ust jednego z programistów ;)) Już nie pamiętam czy to było web 2.0, czy może web 3.0, w każdym bądź razie było śmiesznie. Cóż, te piękne czasy nie wrócą. Pozostaną wspomnienia…

Ale ja miałem dziś właściwie o czymś zupełnie innym napisać 😉

Ostatnio wspomniałem o odjechanych pomysłach kartek świątecznych, dziś pora na Prima Aprilisowe żarty 🙂

Chyba najbardziej udany numer wyciął dziś Dziennik Fakt.

żart nr 1

Co też zostało podchwycone przez wykop. Piękna ilustracja mówi sama za siebie. Komentarz zbędny.

żart nr 4

Wirtualna Polska też wycięła parę numerów 😉
To o urzędnikach było chyba najlepsze :))

żart nr 3

 

Wikipedia też przygotowała coś ze smaczkiem 😉 Najbardziej uśmiałem się z… tu cytat:

„Zarząd Fundacji uznał, że znacznie lepsza będzie znacznie mniej restrykcyjna licencja WTFPL (Do What The Fuck You Want To Public License) [1] i w związku z tym wszystkie projekty Wikimedia będą stopniowo przechodziły na tę licencję.”

żart nr 2

Interia z kolei przygotowała parę skryptów, dzięki którym można wykręcić komuś numer, tak by dana osoba stała się bohaterem newsa na pierwszej stronie fantu ministrem rolnictwa, czy zaistniała w Internetowej Wikipedii.
Swoją drogą (z punktu widzenia SEO) fajny sposób na pozyskanie tysięcy naiwnych Internautów i stworzenie serwisu z 56,500 zaindeksowanymi stronami.

Na koniec coś zupełnie z innej beczki 😉 Coś w stylu humor webowy, bo to ogłoszenie, rozbawiło mnie do łez 😉

„Zlecę wykonanie strony internetowej , o miejscowości na śląsku. Ma to być taki mały portal , w którym można codziennie zamieszczać nowe wiadomości , reklamy , relacje z kościoła itp.”

żart nr 5

No i to by było tyle jak na jeden wesoły dzień pełen wrażeń 🙂