Category Archives: Pozycjonowanie

Google Analytics – statystyki w czasie rzeczywistym

Pod koniec września skorzystałem z formularza Google Real Time i zapisałem się do wersji Beta statystyk Google w czasie rzeczywistym.

8 dni temu dostałem wiadomość od pracownika Google

A dopiero dziś zobaczyłem w swoim panelu w koncie Google istotną zmianę – w menu Home zakładka Czas rzeczywisty (beta) z raportami:

  • przegląd,
  • lokalizacja,
  • źródła odwiedzin
  • i zawartość.

W panelu zaprezentowana jest:

  • liczba aktywnych użytkowników aktualnie znajdujących się na naszej stronie, w podziale na nowych i powracających odwiedzających
  • liczba odsłon strony w ujęciu minutowym oraz sekundowym
  • witryny odsyłające na nasz serwis z dokładną liczbą użytkowników, którzy przychodzą z danego źródła
  • informacja o aktywnych stronach, na których aktualnie generowany jest  ruch
  • informacja o najpopularniejszych słowach kluczowe, dzięki którym użytkownicy trafiają na stronę z wyszukiwarki Google’a
  • mapka świata, na której zaznaczone są miejsca, z których przychodzą internauci na naszą stronę

Prezentuje się naprawdę nieźle i co najważniejsze pokazuje to, do czego dotarcie w zwykłych bądź niestandardowych raportach wymaga sporej ilości czasu.

Jak sprawdzić czy ktoś używa tego samego kodu Google Analytics na kilku stronach?

Zdarza się, że webmasterzy używają tych samych kodów Google Analytics w swoich stronach, a fakt ten może powodować zakłamanie wyników podczas późniejszych analiz. Na szczęście lipca 2011 dostępne jest narzędzie, które wykrywa czy ten sam kod jest użyty na wielu stronach.

Pod adresem: www.ga-websites.com znajdziemy przydatną stronę, która wskaże inne strony, korzystające z tego samego kodu.

 

http://www.ga-websites.com/analyze/o2.pl/

Przykładem serwisu, który korzysta z tego samego kodu na wielu stronach jest o2.pl – na wielu, bo aż 37!

Trochę współczuję osobom zajmującym się tam analityką webową, gdyż zmuszone są do stosowania większej ilości filtrów, a i zarządzanie profilami (a jest ich max 50) może być mocno ograniczone, nie wspominając o sytuacji, gdy trzeba komuś jeszcze przydzielić uprawnień administratora.

Ciekawie na ten temat napisał Mariusz na swoim blogu i wyjaśnił do czego może prowadzić sytuacja z jednym kodem dla wielu stron., tak wiec przy okazji polecam ten wpis.

Jeszcze innym ciekawym narzędziem do sprawdzania stron używających tych samych kodów jest: www.whorush.com

np. dla opisywanego tu o2.pl mamy wykorzystany ten sam kod aż 43 razy: http://www.whorush.com/search/?q=analytics%3AUA-4014444-47

Narzędzie dodatkowo sprawdza też domeny, wpisy MX, czy ID Adsense, no i jest zawarty we wtyczce SeoQuake do Firefoxa (tzn. AdsSpy), więc podczas przeglądania stron można zobaczyć komunikat o tym, że dany kod GA jest użyty jeszcze w x serwisach.

30 narzędzi wyceniających wartość stron www

Parę dni temu przypadkiem na GoldenLine.pl znalazłem post o wycenie serwisów www. Konkretnie mowa była o serwisie bizinformation.org, który wycenia wartość stron na podstawie m.in. danych z serwisu Alexa.com (w tym popularności i ilości odwiedzających), wieku domeny, wewnętrznych linków, wpisu w katalogu DMOZ i obecności w wyszukiwarkach i serwisach społecznościowych (Digg, Delicious, Stumbleupon). Temat oczywiście nie jest nowy (tego typu narzędzi w sieci jest wiele i istnieją od paru dobrych lat), ale warto mu chwilę poświęcić, choć mam świadomość, że ten wpis nie wyczerpie tematu i nie wskaże jasnej odpowiedzi jak wyceniać wartość stron www.

Co ma wpływ na wartość?

Skupmy się na parametrach, które należałoby wziąć do analizy.

Według różnych źródeł, wg różnych teorii (niekiedy spiskowych) speców od pozycjonowania, na wartość strony wpływa Page Rank, wiek domeny, ilość/jakość linków przychodzących, popularność/obecność w sieci i wygenerowany ruch. Oczywiście trudno się z tym nie zgodzić, aczkolwiek trzeba do tego podejść z pewną dozą ostrożności.

Weźmy pod uwagę Page Rank, wyliczany za pomocą algorytmu, pilnie strzeżonego zresztą ;) Parę lat temu niejednokrotnie w sieci spotkałem się z podobnymi wyliczeniami, które przedstawione są w tej tabeli. Po wielu obserwacjach mogę stwierdzić, że jest to bujda na resorach. Aczkolwiek lepiej mieć więcej niż mniej ;) . Bywają też ciekawe przypadki, gdy wygasa komuś wartościowa domena pod którą jest popularna strona i komuś innemu uda się ją przejąć a w miejsce serwisu postawić spam-śmietnik, presell page czy kolejnego Qlweba, lub też przypadki oszukanego Page Rank.

Wiek domeny i jego wpływ na pozycjonowanie, ciekawie opisał Marcin na swoim blogu, więc zainteresowanych tym tematem odsyłam do artykułu i przejdę do kolejnego elementu.

Obecność w wyszukiwarkach, w różnej maści serwisów (w tym popularnych, społecznościowych, agregatorach linków), katalogach, forach, na blogach… to kolejny element naszej układanki. Jak mawiają pozycjonerzy:Content is King, but linking is Queen“. Powszechnie wiadomym faktem jest to, że wyszukiwarki generują kilkadziesiąt procent ruchu na stronie, więc warto linkować. Tylko należy robić to umiejętnie. Jak nie należy zdobywać linków planuję tu kiedyś opisać. Ciekawy przypadek zdobywania linków opisał kiedyś Piotr na swoim blogu, więc odsyłam zainteresowanych. Poza działaniami SEM/SEO, newsletterami, marketingiem wirusowym (czy nawet reklamie video w wyszukiwarkach) i tego typu aktywnością są także inne sposoby zdobywania popularności, te bardziej tradycyjne, czyli reklamę w mediach, billboardy, ulotki, na poczcie pantoflowej kończąc.

Wspomniana obecność w sieci i poza nią (media tradycyjne itp.) i interesująca treść zatrzymująca internautę wpływa na ruch na witrynie, więc także i na wartość strony. Prosty sposób na wyliczenie został przedstawiony na jednym z blogów.

Poza tymi czterema głównymi czynnikami branych jest także pod uwagę kilka mniejszych: mety tagi, IP serwera (czy przypadkiem nie jest zablokowany z powodu dużej ilości wysyłanego spamu ), obecność w katalogu DMOZ, Quantcast Rank i jeszcze parę innych typowych dla poszczególnych algorytmów.

Do własnych analiz, aby wyniki były bardziej miarodajne należałoby też wziąć pod uwagę m.in: dochodowość serwisu, wartość marki, ilość użytkowników zarejestrowanych (jeśli taką funkcjonalność oferuje serwis), wartość domeny ( w tym zbywalność, rynkowa popularność, jasność, klarowność, łatwość zapamiętywania, popularność, rozszerzenie, długość, słowa, myślniki, występowanie liczb, substytucje, skróty, itp.), wartość kontentu, szatę graficzną, funkcjonalności – czyli te elementy, których wykonanie można zmierzyć – policzyć (roboczogodziny itp.). Tych czynników znalazłoby się jeszcze pewnie sporo, więc jak macie pomysły, podzielcie się w komentarzach.

Narzędzia określające wartość stron www – 3 polskie i 27 zagranicznych

Serwisy polskie

  1. http://www.cwt.com.pl – wycena (sprawdza subdomeny, aczkolwiek pojawia się informacja, że wycena może być niepoprawna) W tym serwisie wycena odbywa się w oparciu o 4 główne parametry: Ilość unikalnych użytkowników strony (UU/mc), Obecność w wyszukiwarkach, Wiek domeny, PR
  2. http://quickb.com (sprawdza subdomeny)
  3. http://www.speedtest.pl/wycena.html (nie sprawdza subdomen)

Serwisy zagraniczne

  1. http://www.websitevaluecalculator.com (sprawdza subdomeny, można wygenerować button z informacją o wartości strony)
  2. http://websiteshadow.com (sprawdza subdomeny, można wygenerować button z informacją o wartości strony)
  3. http://www.sitevaluecalculator.com (sprawdza subdomeny, można wygenerować button z informacją o wartości strony)
  4. http://directory.sootle.com/website-worth/ (sprawdza subdomeny, można wygenerować button z informacją o wartości strony)
  5. http://www.pufip.com (sprawdza subdomeny)
  6. http://websitevalued.com (sprawdza subdomeny)
  7. http://www.cubestat.com (sprawdza subdomeny)
  8. http://www.worthbot.com (sprawdza subdomeny)
  9. http://stimator.com (sprawdza subdomeny)
  10. http://www.websitemark.net (sprawdza subdomeny)
  11. http://www.mywebsitevalue.info (sprawdza subdomeny)
  12. http://www.u2ws.com (sprawdza subdomeny)
  13. http://www.website-value.net/ (sprawdza subdomeny)
  14. http://www.esitestats.com (sprawdza subdomeny)
  15. http://www.sitevaluecheck.com (sprawdza subdomeny)
  16. http://www.urlappraisal.net (sprawdza subdomeny)
  17. http://ninjawebsiteappraiser.com (sprawdza subdomeny)
  18. http://www.mywebsiteworth.com (sprawdza subdomeny)
  19. http://www.hiberya.com (sprawdza subdomeny)
  20. http://www.peekstats.com (nie sprawdza subdomen)
  21. http://www.webestimation.com (nie sprawdza subdomen)
  22. http://www.welcomia.com (nie sprawdza subdomen)
  23. http://www.websitevalue.info (nie sprawdza subdomen)
  24. http://www.yourwebsitevalue.com (nie sprawdza subdomen)
  25. http://www.statbrain.com (nie sprawdza subdomen)
  26. http://www.dnscoop.com (nie sprawdza subdomen)
  27. http://www.websiteoutlook.com (nie sprawdza subdomen)
  28. http://www.websitevaluecalculate.com (nie sprawdza subdomen)
  29. http://worth.im (nie sprawdza subdomen)
  30. http://www.valuemyweb.com (trzeba podać swój adres e-mail)

Wspomniałbym jeszcze o http://www.glurk.com, ale w tym narzędzu niestety samemu trzeba wpisać wiek domeny, ilość stron oraz inne informacje, więc jest niezbyt “poręczne” ;)

W sieci można znaleźć także serwisy wyceniające wartość linku, które biorą podobne parametry do wyliczeń., np.

jednak służą troszeczkę czemu innemu.

Oczywiście te wartości, które otrzymamy w powyższych narzędziach nie będą do końca miarodajne i będą się od siebie różniły (czasami diametralnie), jednak dostarczą ciekawych informacji pomocnych np. przy kupnie/sprzedaży strony.

Pozwolę sobie zacytować jedną wypowiedź użytkownika mckasp z forum PiO, z którą to wypowiedzią trudno się nie zgodzić:

Jakakolwiek fachowa wycena dotycząca nieruchomości, samochodu czy też strony internetowej to jedno, a realna wartość rynkowa to drugie. Jeśli masz ekskluzywne mieszkanie w miejscowości, gdzie metr kwadratowy kosztuje np. 1000 zł., oglądasz fotki z tego mieszkania w biurze nieruchomości i mieszkanie Cię zachwyca a na dodatek cena za nie to właśnie 1000 za metr… to czy je kupisz w ciemno ? Gdy zajeżdżasz go zobaczyć, okazuje się, że poniżej okien mieszkania znajduje się śmietnik, z którego zapachy masz w całym mieszkaniu. I wtedy albo rezygnujesz z zakupu tego mieszkania albo obniżasz cenę przymykając oko (a raczej nos) na brzydkie zapachy. Przykład w drugą stronę. Kupujesz leciwy samochód od sąsiada i dajesz mu więcej niż rocznik tej marki w jakichkolwiek cennikach kosztuje. Dlatego, że znasz historię tego samochodu i wiesz…. itd, itp. KAŻDY TOWAR JEST WART TYLE ILE KTOKOLWIEK ZA NIEGO ZAPŁACI! Wyceny są tylko wypadkową ogólnych danych (cena za metr kwadratowy w danej miejscowości, rocznik samochodu, czy też ilość wejść na stronę…). Cenę sprzedaży wyznacza rynek. Dotyczy to wszelkich towarów.

Mam świadomość, że temat oczywiście nie jest wyczerpany, więc zapraszam do podzielenia się uwagami w komentarzach.

http://www.website-value.net/
Highslide for Wordpress Plugin