Pamiętam czasy jak pracując w jednej firmie informatycznej śmialiśmy się, gdy pewnego dnia dostawca (pewana firma na literkę T.) miał jakieś problemy z łączem i nie było Internetu. Nie było, “bo prezes nie zdążył wgrać z dyskietki nowej wersji” – padło z ust jednego z programistów
) Już nie pamiętam czy to było web 2.0, czy może web 3.0, w każdym bądź razie było śmiesznie. Cóż, te piękne czasy nie wrócą. Pozostaną wspomnienia…
Ale ja miałem dziś właściwie o czymś zupełnie innym napisać
Ostatnio wspomniałem o odjechanych pomysłach kartek świątecznych, dziś pora na Prima Aprilisowe żarty
Chyba najbardziej udany numer wyciął dziś Dziennik Fakt.

Co też zostało podchwycone przez wykop. Piękna ilustracja mówi sama za siebie. Komentarz zbędny.

Wirtualna Polska też wycięła parę numerów ![]()
To o urzędnikach było chyba najlepsze
)

Wikipedia też przygotowała coś ze smaczkiem
Najbardziej uśmiałem się z… tu cytat:
“Zarząd Fundacji uznał, że znacznie lepsza będzie znacznie mniej restrykcyjna licencja WTFPL (Do What The Fuck You Want To Public License) [1] i w związku z tym wszystkie projekty Wikimedia będą stopniowo przechodziły na tę licencję.”

Interia z kolei przygotowała parę skryptów, dzięki którym można wykręcić komuś numer, tak by dana osoba stała się bohaterem newsa na pierwszej stronie fantu ministrem rolnictwa, czy zaistniała w Internetowej Wikipedii.
Swoją drogą (z punktu widzenia SEO) fajny sposób na pozyskanie tysięcy naiwnych Internautów i stworzenie serwisu z 56,500 zaindeksowanymi stronami.
Na koniec coś zupełnie z innej beczki
Coś w stylu humor webowy, bo to ogłoszenie, rozbawiło mnie do łez
“Zlecę wykonanie strony internetowej , o miejscowości na śląsku. Ma to być taki mały portal , w którym można codziennie zamieszczać nowe wiadomości , reklamy , relacje z kościoła itp.”

No i to by było tyle jak na jeden wesoły dzień pełen wrażeń




Autor