Najwyższa pora nadrobić zaległości na blogu (ahh ten czas, ciągle mi go brakuje) i wrzucić coś świeżego. Dziś będzie o serwisach do zarządzania finansami osobistymi. Zachęcony paroma wątkami na forum GoldenLine.pl i wpisami na blogach na ich temat postanowiłem poświęcić chwilę ich krótkiej analizie i przetestować, skoro serwisy są już w sieci i wydawać by się mogło poprawnie działają (jeden z nich w wersji beta, drugi bez takiego znaczka). Zobaczmy co uda się z nich wyciągnąć.
Zanim przejdę do sedna wspomnę, że od paru dobrych lat istnieje sporo programów do zarządzania finansami osobistymi (przykłady „organizatorów finansów”: apartSOFT Finanse 2007 2.2, Bank 2.00, DBBD Twój Budżet 1.4.2 beta, Domowe Finanse 6.0.5, ePortfel Lite 3.3.24, Interesik 2005 2.0.0.872, Skarbnik 4 – Twój budżet domowy, itd.), jednak co serwisy w Internecie, to niesamowita wygoda i dostępność na różnych komputerach (platformach) praktycznie wszędzie (no, jeśli ma się laptopa z modemem, tudzież w pobliżu jest sieć bezprzewodowa, do której można się podpiąć).
O ile trzymanie danych o finansach na dysku twardym wydaje się bezpieczniejsze, tak w sieci już nie tak do końca.
Ale zaraz, zaraz! Zapewne wielu z Was korzysta z kalendarzy-organizerów na WP, Interii, Google Calendar, czy TeamSpace, czy bardziej rozbudowanych aplikacji internetowych typu CRM (dla przykłądu Sugar CRM).
Na codzień poza papierowym kalendarzem, korzystam też z internetowego i chwalę sobie takie rozwiązanie, głównie za sprawą przypomnień sms’owych, tak też ten trend zastępowania aplikacji lokalnych na sieciowe postępuje dość szybko (vide: dokumenty, arkusze kalkulacyjne Google)
W międzyczasie powstały serwisy takie jak wesabe.com, bankswitcher.com czy mint.com a w październiku 2007 pisano na łamach serwisu egospodarka:
Czy doczekamy się rozwiązań na miarę Mint.com w Polsce? Można wątpić… Czy winić za to brak zainteresowania ze strony użytkowników czy też techniczne przeszkody?
Zainteresowanie ze strony użytkowników jest. technicznych problemów brak. Po niecałym roku doczekaliśmy się.
O rywalizacji Benefi.pl vs mojegrosze.pl
Start serwisów miał miejsce w tym samym miesiącu z piętnastoma dniami różnicy, ale start nie jest tak ważny jak funkcjonalność – jak przeczytacie dalej
Benefi.pl(wciąż w wersji beta) wystartował 16 sierpnia 2008.r

(zrzut strony http://www.dlasiebie.pl/artykuly/inne/benefi.pl.html)
MojeGrosze.pl wystartował 31 sierpnia 2008.
(Zrzut strony: https://mojegrosze.pl/)
W cieniu tych dwóch projektów powstaje także http://www.bankomierz.pl/, którego start jest owiany tajemnicą.
Hmm, a może jeszcze jakiś serwis powstaje?
Logowanie, kwestie regulaminu i co ważniejsze kto za tym stoi
Za serwis mojegrosze.pl jest odpowiedzialna firma Noma Solutions z Łowicza.
Pozytywnie zaskoczyła mnie możliwość logowania w mojegrosze.pl wykorzystując dane z
pierwszego logowania.

Praktycznie, szybko, bez rejestracji (ale co z nieistniejącymi kontami e-mail? – o tym piszę poniżej). Ciekawa opcja wykorzystująca dane z grono.net (mimo, iż piszą że te dane będą wykorzystane tylko do logowania, trochę się obawiam podawania ich, ale niech tam pal licho moje konto na grono, ryzyk fizyk). Jest to wygodna opcja nie powiem, ale o ile do konta na grono.net nie jestem strasznie przywiązany, to jednak sceptycznie podchodzę do podawania swych danych do skrzynki mailowej gmaila (zwłaszcza, że jej adres składa się z mego nazwiska).
O ile w serwisie mojegrosze.pl nie musimy podawać imienia i nazwiska, tak w gronie takie dane są zbierane podczas rejestracji.
Jak czytamy w Regulaminie Grono.net:
1. Dostęp do serwisu uzyskuje użytkownik po uprzedniej rejestracji polegającej na wypełnieniu stosownego formularza znajdującego się na stronie www serwisu. Rejestracja oprócz konieczności podania otrzymanego ciągu klucza rejestracyjnego, wymaga także podania następujących danych osobowych: imienia, nazwiska oraz działającego adresu poczty elektronicznej e-mail.
Licho nie śpi, trzeba być czujnym, zwłaszcza, że w regulaminie jest wzmianka:
„Zespół Mojegrosze.pl zastrzega, że korzystanie z Serwisu odbywa się wyłącznie na koszt i ryzyko Użytkownika. Zespół Mojegrosze.pl nie udziela żadnej gwarancji, że korzystanie będzie przebiegało bez wad, błędów, czy przerw.”
(Oczywiście wszystko co robimy w necie to wielkie ryzyko)
Z kolei w benefi.pl, nie ma wyszczególnionej strony „regulamin”. Wszystko ujęte w skrótowej formie na jednej podstronie O benefi, gdzie czytamy:
Nie jesteśmy związani z żadną instytucją finansową ani bankiem. Zespół startupowy tworzą: Katarzyna Somer, Sebastian Buda, Ludwik C. Siadlak, Radosław Romanowski oraz autor pomysłu i zarazem właściciel Benefi.pl Tomasz Zienkiewicz.
Kwestia rejestracji w tym serwisie przebiega szybko. Powiedziałbym nawet, że wręcz za szybko. Nie ma żadnej informacji, że „link aktywujący został wysłany na podany mail w formularzu” i konto dopiero będzie aktywne po weryfikacji wprowadzonego adresu mailowego, do czego jestem już od dawna przyzwyczajony. Od razu po rejestracji sprawdzam, czy na podany przeze mnie login i hasło zaloguję się do serwisu. Owszem, loguję bez problemu. Wygoda? Nie! Poważne olanie kwestii bezpieczeństwa. (Nie zajpominajmy, to przecież wersja beta!)

(formularz rejestracyjny w Benefi.pl)
Przydałaby się też walidacja, czy istnieje mail, który wpisujemy w formularzu.
Ktoś może być zdziwiony, jeśli dojdzie do sytuacji, gdy będzie chciał się zarejestrować w serwisie, a jego mail (którego używa np. od 10 lat) okaże się już zarezerwowanym.
Poza tym, tak sobie myślę, że ilość znaków składająca się z hasła powinna być dłuższa niż tylko 4 znaki. Generatory haseł sugerują nam przeważnie hasła składające się minimum z 8 znaków, w tym dwie to cyfry (oczywiście fajnie jakby jeszcze zastosować wielkie litery i znak specjalny).
Możliwości, import danych, raporty
O MojeGrosze.pl Hazan pisze:
W środku serwis wygląda na dobrze przemyślany, główne menu pozwala nam na założenie konta (może oczywiście ich być wiele), stworzenie kategorii dla transakcji, dodawanie transakcji (przychody, wydatki, pożyczki, transfer między kontami itp) oraz to co w tych serwisach jest najważniejsze czyli analizy.
(cytat zaczerpnięty z: http://antyweb.pl/mojegroszepl-czyli-zarzadzanie-naszymi-finansami/)
I nie trudno się z tym nie zgodzić. Chociaż na niektórych podstronach (np. szczegóły kategorii) przydałby się magiczny przycisk/link: „powrót”, jego brak mnie trochę irytuje – znów klikam odpowiednią pozycję w menu.
Oczywiście serwisy są proste, boczne menu nie zawiera dziesiątek pozycji (i nie jest rozwijane), więc można błyskawicznie nauczyć się serwisu.
W Benefi.pl nawigacja jest prosta i również na pierwszy rzut oka przyjazna użytkownikowi.
Ale tylko na pierwszy rzut oka, bowiem jeśli chodzi o przygotowanie raportów, to ta “przyjazność” nieco “leży”.
Filtracja wyników koniecznie przydałaby się na stronie z raportami. Obecnie trzeba powracać na stronę ‘finanse‘, aby zmienić np. zakres czasu i znów klikać filtruj. Automatyczne odświeżenie danych na stronie z raportami byłoby sporym ułatwieniem.
Na pochwałę zasługuje przystępnie opisany dział FAQ w Benefi.pl. Tego niestety nie ma u konkurencji.
Oba serwisy dzięki możliwości importu danych o transakcjach z pliku csv spośród kilku banków
- w Benefi.pl z 9 banków: mBank, BZ WBK, ING, Interligo, Lukas, PKO BP (iPKO), Pekao S.A., Millenium, Citibank Handlowy
- w MojeGrosze.pl z 5 banków: IPKO, mBank, Intelligo, Pekso SA, BPH
Import w obu serwisach przebiegł poprawnie
W serwisie mojegrosze.pl niestety nie mogę przypisać transakcji utworzonym kategoriom (może tak się dzieje w Operze? – w innych przeglądarkach nie testowałem).
Podoba mi się ujęcie tabelaryczne przychodów, wydatków i bilansu w ujęciu miesięcznym.
Wykresu wg kategorii niestety nie mogłem sobie podejrzeć (wspomniany bug).
W drugim testowanym serwisie można otagować transakcje. Sprawdziłem filtr, po jednym słowie – działa! Po wpisaniu większej ilości fraz niestety nie. Powiedzmy, że “rekompensują” to ładne kolorowe wykresy, np. dla otagowanych (tylko jedną frazą) transakcji. Po najechaniu na punkty wykresu pojawia się nam wartość transakcji przypadająca na określoną datę.
Fajny flashowy bajer, ale nie polecany dla osób korzystającej z Opery z włączonym stylem „dostępność”. (Wiem, że w tym momencie nadmiernie się czepiam i pojechałem po całości, bo wiadomo że targetem serwisu nie są osoby korzystające z ułatwień przeglądarek czy czytników ekranów). Wiadomo, że flash wygląda tu bardzo ładnie. Jednak przydałoby się zestawienie w tabeli z tekstem, ot taka dodatkowa opcja typu “pokaż w wersji tekstowej”) - wtedy można sobie skopiować do dalszych obliczeń w innych aplikacjach. Oczywiście jest też możliwość zrobienia wykresów słupkowych w oparciu o CSS.

(Raport w Benefi.pl – przy ustawionym stylu “dostępność” w Operze)
Z ciekawości sprawdziłem, czy są przypadkiem klawisze dostępu – w obu nie ma
Jak już jesteśmy w temacie webdeveloperki, zaglądnęliśmy w kod (po godzinach trochę koduję, więc takie moje zboczenie zawodowe, wybaczcie!), to…
Ups! Layout serwisu mojegrosze.pl skonstruowany jest na tabeli <table>, a jak wiemy:
Tabele w HTML powstały, aby spełniać jedno określone zadanie: pokazywać dane tabelaryczne. Niestety, twórcy stron odkryli, że dzięki border=”0″ mogą wykorzystać tabele jako siatkę, według której układają elementy strony. (Za http://osiolki.net/tabelki/)
W Benefi.pl jest układ na divach. Jest też tabela, w której przedstawione są dane tabelaryczne – informacje o transakcjach, a więc prawidłowo.
Strony z wyłączonymi stylami i z wyłączonymi obrazkami są w miarę przystępne w obsłudze w obu serwisach. Autorzy mogliby się pokusić o poprawne atrybuty ‘title’ przy linkach i atrybuty ‘alt’ przy obrazkach (np. „Button_importuj3”)
Krótkie podsumowanie
To chyba tyle jak na pierwszy rzut oka i kilkadziesiąt minut testów. Nie przechylam szali na żadną ze stron.
Rzeczywistość pokazuje, że liczy się funkcjonalność i użyteczność serwisu dla końcowego użytkownika, bo (oczywiście poza dobrą reklamą) to ona zadecyduje o powodzeniu całego przedsięwzięcia. Czas pokaże, który z serwisów przyciągnie większą liczbę zadowolonych użytkowników. Będę się nadal przyglądał serwisom i jak czas pozwoli śledził zmiany.
Mam nadzieję, że mój wpis przyczyni się do dalszej pracy nad funkcjonalnością serwisów. Oczywiście zespołom pracującym nad rozwojem życzę dużo wytrwałości.
Informacja:
Wpis ma charakter informacyjny i zawiera wyłącznie osobiste przemyślenia autora. Nie jest w żadnym przypadku reklamą jakiegokolwiek serwisu. Zamieszczone w tekście nazwy programów, linki do stron, służą jedynie jako pomocne odnośniki dla osób chcących poszerzyć swą wiedzę o opisywanych w tekście zagadnieniach. Oczywiście możliwe cytowanie fragmentów pod warunkiem podania źródła.






















