Pamiętam czasy jak pracując w jednej firmie informatycznej śmialiśmy się, gdy pewnego dnia dostawca (pewana firma na literkę T.) miał jakieś problemy z łączem i nie było Internetu. Nie było, “bo prezes nie zdążył wgrać z dyskietki nowej wersji” – padło z ust jednego z programistów ) Już nie pamiętam czy to było web 2.0, [...]