Zaraz Wam zdradzę jak można przechytrzyć Explorera i jego błędy (niestety żaden program nie jest idealny, tym bardziej przeglądarka Giganta z Redmont). Jak czytamy na tej stronie:
Silnik Internet Explorera stara się przedstawić niektóre elementy jako prostokąty i tym sposobem ułatwić sobie ich pozycjonowanie i renderowanie. Elementom, które uważa za nadające się do
uproszczonej obsługi nadaje właściwość hasLayout
Tak to czasami bywa, że nieraz jakieś elementy nam się rozjadą pod Explorer’em, podczas gdy w Firefox’ie (Flock’u, SeyMonkey, k-meleon’ie i innych przeglądarkach opartych o Gecko), Operze, czy Safari jest wszystko OK.
Przedstawię to może na przykładzie. Niedawno wspominałem o stronie TwojaPozycja.pl, na niej zresztą znalazłem opisywanego tu buga.
Dodam, że używam fajnego narzędzia, które się zowie Internet Explorer Developer Toolbar, jak widać na dołączonym obrazku w takich chwilach bardzo się przydaje, aby podejrzeć który DIV jest do poprawy
1) Zobaczmy jak wygląda strona rozjechana:

2) Spójrzmy, co trzeba naprawić w kodzie… a więc w arkuszu styli (nasz ulubiony CSS) dopisać: overflow : hidden; position : relative; w linii 80-tej.

3) A teraz spójrzmy jak strona wygląda po naszych poprawkach:

Co prawda już środkowa część nie zjeżdża nam na dół pod lewe menu i jest tam gdzie być powinna, ale reklamy Googiela najeżdżają na stopkę.
Na to też mam lekarstwo
Zauważyłem, że PADDING-TOP w paru miejscach ma za duże wartości i można się nieco pobawić zmniejszając wartości, ale o tym już wspomnę autorowi serwisu w mailu
)




















[...] umerkiem 35. Dla tych, którzy trafili na mój blog przez przypadek szukając czegoś o joomli lub hackach na Internet Explorer, muszę napisać, że dziś nic takiego nie [...]